|
Nie obiecujemy, że za stawki
obowiązujące obecnie na polskim rynku klient otrzyma tekst nadający się do
publikacji w Le Monde, The Economist albo El Mundo. |
|
-
Never use a metaphor, simile or other
figure of speech which you are used to seeing in print.
-
Never
use a long word where a short one will do.
-
If it
is possible to cut out a word, always cut it out.
-
Never
use passive where you can use active.
-
Never
use foreign phrase, a scientific, or a jargon word if you can
think of an everyday English equivalent.
-
Break
any of these rules sooner than say anything outright barbarous.
George Orwell
|
|
Piszący te słowa ma za sobą karierę
akademicką i zdarzyło mu się kiedyś przełożyć na angielski książkę swojego
szefa. Po powrocie z kilkuletnich wojaży po uniwersytetach brytyjskich i
amerykańskich dopadło go wydawnictwo z zaległą wypłatą za przekład.
Osobnik ów zajrzał do książki i pieniędzy nie przyjął, bo mu było wstyd.
Historia ta ukazuje potęgę
ignorancji. Jej siłą jest brak samoświadomości. Jeżeli tłumacz wie, że
czegoś nie potrafi, to już bardzo dużo wie. Ignorant nie wie, że nie wie.
Opisywany tłumacz (z dobrym przecież papierem Cambridge Proficiency) nie
zdawał sobie sprawy, że po prostu nie zna angielskiego, a w każdym razie nie
powinien poważać się tłumaczyć na język obcy. Wydawnictwo chyba też mało
wiedziało, skoro zaakceptowało przekład.
Nawet w języku ojczystym sztuka dobrego pisania jest
nieznana większości absolwentów wyższych uczelni. Poprawne pisanie w języku
obcym wymaga wielu lat obycia, dużego doświadczenia, codziennego kontaktu
nie tylko z własnymi przekładami ale z żywym językiem, chęci i
umiejętności szukania źródeł innych niż słowniki dla poprawnego przełożenia
terminów fachowych. Powszechna praktyka ograniczenia się do słownika
fachowego (technicznego, ekonomicznego, medycznego ...) przy przekładach
tekstów specjalistycznych jest niesłychanie zawodna i najczęściej prowadzi
do użycia sformułowania niespotykanego lub wręcz niezrozumiałego. Słowniki są zazwyczaj przestarzałe, a tłumacz powinien odnaleźć
podobny dokument stworzony niedawno w języku przekładu przez fachowców by
stamtąd dopiero czerpać słownictwo i frazeologię odpowiednią dla wykonywanej
pracy.
W Polsce większość tłumaczeń
wykonywana jest przez absolwentów filologii obcych. Nawet po dobrze
notowanej filologii znakomita ich większość nie opanowała języka w stopniu
pozwalającym na poprawny przekład na język obcy. Zaślepieńcy z pełną
animuszu ignorancją podobną do opisanej na wstępie, przekładają,
często przysięgle i bez zbędnych ceregieli. Rezultaty są dla świadomego czytelnika w najlepszym
przypadku humorem klasy tego z zeszytów szkolnych, ale w najgorszym owocują
przedłużającymi się procesami i opłatami dla prawników próbujących ustalić o
co chodzi w tekście umowy, lub wyplątać firmę z konsekwencji błędnych
decyzji powziętych na podstawie skandalicznego przekładu jakiegoś
rozporządzenia.
Jakość przekładu w Qatalogusie
-
pracujemy ze sprawdzonymi
tłumaczami, którzy oddają teksty w języku nie rażącym czytelnika
obcojęzycznego i stawki podane w cenniku odpowiadają takim przekładom;
-
jak we wszystkich agencjach tłumaczeń w Polsce tłumaczami
są najczęściej Polacy, dla których język obcy jest wyuczony i nasza gwarancja jakości to to, że
przekład nie będzie irytować czytelnika, który ze względów zawodowych
musi go przeczytać;
-
w przypadku gdy konieczna jest
pewność, że w tekscie nie znajdzie się żaden fragment, który od czytelnika
będzie wymagał wysiłku myślowego w celu odgadnięcia sensu (np. memo dla
prezesa korporacji itp.), należy korzystać z tłumaczy 'native';
-
czasami (szczególnie dla tekstów
marketingowych) potrzebny jest przekład, który posługuje się takim
językiem, żeby czytelnik chciał go przeczytać; jest to zadanie
bardzo trudne nawet dla osób piszących w języku ojczystym; tłumaczenia
dokonywane przez tłumaczy o udokumentowanej zdolności przygotowania
takiego tekstu mogą być nawet 150% droższe
więcej....
|